Około tysiąc osób wzięło udział w sobotnim X Tęczowym Marszu Równości. Uczestników chroniło ponad 200 policjantów, a nad miastem krążył helikopter. Wydarzenie było zorganizowane przez Fabrykę Równości pod hasłem “Dajcie żyć!”. Marsz rozpoczął się o godz. 13 przy hali MOSiR na al. Politechniki.

Wcześniej odbyła się kontrmanifestacja: Marsz Normalności, gdzie narodowcy zgromadzili się pod hasłami “Stop homodyktatowi” czy “Nie dla karty LGBT w Łodzi”. Marsz Równości w ostatniej chwili zmienił trasę, by nie spotkać się z przeciwnikami. Marsz Normalności zakończył się pod łódzką archikatedrą. Natomiast Marsz Równości dotarł do placu Dąbrowskiego ulicą Piotrowską.

W Łodzi pojawiła się także białoruska aktywistka Jana Szostak, która zainicjowała wspólną z uczestnikami demonstracji minutę krzyku dla Białorusi.

Doszło do co najmniej 6 starć z narodowcami. Narodowcy czekali i śledzili osoby biorące udział w manifestacji, by zaatakować ich, gdy ci odłączali się od grupy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Wpisz swoje imię tutaj